blog.orman.pl

subiektywnie o całym świecie

Tag: boczek

Pieczone zawijasy ze szparagów, kurczaka i boczku

Wrzucam przepis na nasz dzisiejszy obiad – pieczone zawijasy z kurczakiem, boczkiem i szparagami. Cóż mogę powiedzieć – palce lizać (jak zawsze, gdy gotuje moja żona)!

Składniki (4 porcje):

1 pęczek zielonych szparagów (około 16 sztuk)
1 pojedyncza pierś kurczaka (około 300 g)
8 cienkich plasterków wędzonego boczku (pancetty lub szynki parmeńskiej)
4 krótkie gałązki rozmarynu
oliwa extra vergine, sól i pieprz

Kremowy sos musztardowy z miodem:

1 czubata łyżka musztardy gruboziarnistej
1 łyżka miodu
6 łyżek śmietanki kremowej 30%
sól i pieprz

Dodatki:

Ugotowane młode ziemniaki

Przygotowanie:

Piekarnik nagrzać do 200 stopni (grzanie góra i dół). Wymieszać musztardę gruboziarnistą z miodem. Odłożyć 1 łyżkę mieszanki do posmarowania roladek, a resztę wymieszać ze śmietanką kremową, doprawić solą i pieprzem.

Szparagi opłukać, odłamać zdrewniałe końce (same złamią się w odpowiednim miejscu). Pierś kurczaka przekroić w poprzek na 2 części, rozbić tłuczkiem na około 1 cm filet, podzielić na 4 części. Kurczaka i szparagi doprawić solą, pieprzem i wysmarować 1 łyżką oliwy extra vergine.

Odkroić skórkę z boczku wraz z częścią tłuszczu i wyciąć twarde „oczka” jeśli takie są. Każdy plasterek roztłuc tłuczkiem lub rozciągnąć końcem noża na dłuższy i cieńszy. Zawinąć po 4 szparagi w kawałek piersi kurczaka a następnie w 2 plasterki boczku, pod boczek wcisnąć rozmaryn i ułożyć w naczyniu żaroodpornym. Wierzch posmarować odłożoną mieszanką musztardy i miodu wymieszanych z 1 łyżeczką oliwy. Główki przykryć paskiem folii aluminiowej aby się za bardzo nie zrumieniły. Wstawić do nagrzanego piekarnika na 20 minut.

Na 5 minut przed końcem pieczenia wlać sos musztardowy pomiędzy roladki i zmienić funkcję pieczenia na grill (jeśli taką mamy). Piec do końca przewidzianego czasu aż boczek lekko się zrumieni. Do naczynia ze szparagami włożyć pokrojone ziemniaki i od razu podawać.

Sałatka makaronowa z boczkiem

Dawno nie aktualizowałem działu z przepisami i czas najwyższy nadrobić to karygodne zaniedbanie. Dziś sałatkowy przepis, który po raz pierwszy wypróbowałem nie dalej jak pół roku temu. I od razu chwycił za serce i żołądek :-)

Składniki:

300 g krótkiego makaronu (trofie, rigatoni, małe kolanka – dość drobny)
100 g suszonych pomidorów w oleju
100 g (3 plastry) wędzonego boczku
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
oliwa z oliwek, – 3-4 łyżeczki
czerwona mielona papryka (słodka),
sól, pieprz
(do smaku)
sok z cytryny (odrobina)

Kilka słów ode mnie:

  • boczek – koniecznie wędzony (a nie gotowany!); najlepiej kupić w jednym kawałku i samodzielnie pokroić w kostkę zamiast plastrów
  • makaron – potrzebny jest naprawdę drobny; ten na zdjęciu powyżej to Primo Gusto – Corals (drobne kolanka, gładkie – właśnie ten makaron najlepiej mi się sprawdza)
  • natka pietruszki – nie należy jej żałować, a do tego doskonale sprawdza się suszona natka, do kupienia w niemal każdym spożywczaku
  • suszone pomidory – koniecznie w oleju; trzeba je bardzo dokładnie odcedzić; polecam te z firmy Rolnik.
  • najlepiej sałatka smakuje na zimno i dopiero na następny dzień po przygotowaniu  :-)

Przygotowanie:

Makaron ugotuj al dente zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Odcedź go na sitku, zahartuj zimna wodą i skrop oliwą z oliwek, by się nie sklejał (jedna-dwie łyżeczki do herbaty).

Rozgrzej patelnię grillową (zwykła teflonowa też się sprawdza), ułóż na niej pokrojony uprzednio w kostkę boczek i podsmażaj, przewracając od czasu do czasu, by równomiernie się usmażył. Finalnie boczek ma się przyrumienić, ale nie spalić :-) Odsącz go potem na papierowym ręczniku – im więcej tłuszczu się pozbędziesz, tym lepiej. Pomidory ze słoika dobrze odcedź z oleju i pokrój w cieniutkie paseczki.

Przełóż makaron do miski, dodaj suszone pomidory, boczek, pietruszkę. Dopraw solą, papryką i świeżo zmielonym pieprzem (ten z torebki też się nada, byle nie był zwietrzały). Całość wymiąchaj łyżką i skrop delikatnie oliwą i odrobiną soku z cytryny. Cel tego jest taki, by sałatka – przegryzając się i lekko osiadając – nie sklejała się.

Smacznego!

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén