blog.orman.pl

subiektywnie o całym świecie

Category: Hardware

Xbox One

E3 – podsumowanie pokazu MS

Jeśli ktoś krytykował Microsoft za brak gier na prezentacji Xbox One teraz chyba złego słowa powiedzieć nie może. Microsoft na E3 przedstawił kilkanaście gier, które mają się stać flagowymi tytułami jego nowej platformy do gier (i nie tylko). Chłopaki z Redmond zdecydowanie poszli w ilość, ale niekoniecznie jakość, przy okazji ujawniając i potwierdzając kilka detali dotyczących nowej konsoli.

Xbox OneI tak, dowiedzieliśmy się, iż rekomendowana cena detaliczna Xbox One w dniu premiery wyniesie 499 USD/EUR (zależnie od tego w której gospodarce będziemy ją kupować). Drogo, zdecydowanie drogo. Po dzisiejszym kursie mamy więc 2125 PLN, a do tego doliczyć należy (w przypadku elektroniki) dodatkowe marże sprzedawców – jak to zwykle ze wspomnianą elektroniką bywa. Zależnie od kursu Euro do Złotego, Xboxa One możemy się spodziewać w sklepach w cenie od 2100 do 2500 PLN (Muve.pl tymczasem oferuje przedsprzedaż konsoli MS za 2099 PLN). Taniej raczej nie będzie, przynajmniej na początku. Dzisiejszej nocy prawdopodobnie dowiemy się ile kosztować będzie PS4, co pozwoli nam powiedzieć nieco więcej o tym jakiej obniżki cen obydwu platform możemy się spodziewać po jakimś czasie od ich premiery.

Z dodatkowych informacji – abonament Xbox Live Gold będzie obowiązywał na dwu platformach (360 i One), a już niedługo wprowadzona zostanie oferta na wzór tej z PlayStation Plus. Abonenci Gold co miesiąc otrzymają dwie pełne gry w ramach abonamentu, a na pierwszy ogień pójdą Assassin’s Creed II i Halo 3. Microsoft zrezygnuje także z płatności MSP na rzecz żywej gotówki. Z konsolą zintegrowane zostaną także funkcje sieciowe jak streaming rozgrywki w serwisie Twitch.tv oraz możliwość nagrywania i edycji materiału wideo. Będziemy także w stanie „podglądać” bieżące wyczyny naszych przyjaciół i oglądać obraz z ich konsoli, jeśli posiadamy urządzenia z funkcją Microsoft Glass.

Co się zaś tyczy samych gier, Microsoft i jego studia (bądź pracujące dla MS) pokazali kilkanaście nadchodzących gier, które w większości będą exclusive’ami, na nową konsolę. Szczerze mówiąc, najciekawiej prezentują się Forza Motorsport 5 (z funkcją Driveatar) oraz Ryse, z którego gameplay widzicie powyżej. Kompletna lista przedstawionych gier wygląda następująco:

  • Battlefield 4
  • Titanfall
  • Killer Instinct
  • Dead Rising 3
  • Crimson Dragon
  • Quantum Break
  • D4
  • Minecraft
  • Max: The Curse of Brotherhood
  • Sunset Overdrive
  • Ryse: Son of Rome
  • Dark Souls II
  • Halo (nowa część)

 

rpi-intro-00

O Raspberry Pi w kilku akapitach

W ogromnym uproszczeniu Raspberry Pi (RPi) to minikomputer wielkości karty kredytowej. No, może mydelniczki, bo ma niecałe 2cm wysokości. Za CPU służy procesor ARMv11 700MHz,urządzenie ma 512MB RAM i kartę graficzną ze sprzętowym dekodowaniem H.264 1080p30. Praktyczna wydajność procesora oceniana jest na poziomie starego dobrego Pentium II 300MHz. To prawie nic, zgoda, ale urządzenie nie ma służyć za wydajny domowy serwer.Raspberry Pi powstało w Raspberry Pi Foundation jako minikomputer służący do nauki. Pomysł na stworzenie taniego (35$) minikomputera, służącego za poligon testowy dla osób chcących nauczyć się podstaw administracji Linuxem oraz podstaw programowania, powstał jako odpowiedź na niski poziom wiedzy studentów rozpoczynających kształcenie na kierunkach informatycznych brytyjskich uczelni. Tak, na pomysł zaprojektowania i uruchomienia produkcji RPi wpadli wykładowcy uniwersyteccy!

Twórcy platformy, którzy w celu zorganizowania produkcji i promocji urządzanie założyli The Raspberry Pi Foundation, zdecydowanie nie spodziewali się tak ogromnej popularności ich tworu. W początkach sprzedaży sklepy na pniu sprzedawały każdą partię towaru, jaka docierała do nich z chińskiej fabryki (jeden z celów przyświecających tworzeniu platformy był jak najniższa cena rynkowa).

Skąd ta niebywała i nagła popularność? Powodów jest kilka, ale głównym z nich jest to, że RPi ma w zasadzie tylko dwie wady – nie jest demonem wydajności i nie ma wbudowanego modułu wifi (b/g/n). Cała reszta jego cech to zdecydowane zalety.

Po kolei. Mamy tu sprzęt wielkości mydelniczki, zdolny bezproblemowo dekodować (sprzętowo) obraz i dźwięk HD (H.264 1080p30), zasilany ładowarką telefoniczną bądź z portu USB (na przykład z aktywnego HUB-a USB – jak u mnie), zużywający podczas pracy jedyne 3,5W energii, posiadający dwa porty USB 2.0, HDMI out (z dźwiękiem), gniazdo słuchawkowe, wyjście composite video i kartę sieciową 10/100mbit. Do tego czytnik kart SDHC (do 32GB, Class 4 i Class 10), które to karty służą za „dysk twardy” Maliny. To na nich umieszcza się odpowiednio spreparowane pod architekturę ARM wersje Linuxa (główną dystrybucją jest Debian).

Na domiar zł… dobrego, Pi posiada także pełne złącze GPIO, co pozwala podłączyć do niego płytkę drukowaną i tworzyć własne, niskonapięciowe obwody elektroniczne. Samo Pi to więc genialna baza pod naukę elektroniki, administracji usługami sieciowymi i wiele więcej. Z racji sprzętowego dekodowania H.264 Malina idealnie sprawdza się jako Media Center (obsługa DLNA). Istnieją specjalne wersje XBMC i OpenElec, dedykowane właśnie dla Pi. Zostaje dokupić kartę wifi na USB oraz bezprzewodową klawiaturę z nadajnikiem bluetooth (albo użyć androidowego tabletu/telefonu w charakterze pilota, działającego poprzez wifi) i cieszyć się pełnowymiarowym media center.

Największą barierą uniemożliwiającą robienie na Pi „wszystkiego, co się zapragnie” jest wydajność platformy. Wystarczy napisać, że goły OS z Apachem 2, MySQL, PHP5 i postawionych na nim WordPressem skutecznie odstrasza czasami ładowania stron (najlepiej spisuje się nginx bądź, używany właśnie przeze mnie Pancakehttp). Tyle tylko, że Raspberry Pi nigdy nie miało być serwerem produkcyjnym, a jedynie tanim i niespecjalnie wydajnym komputerem, który ma służyć do nauki.

W moim przypadku Pi spełnia rolę serwera DLNA (media center), serwera www (pancakehttp + php5 + mysql), serwera ftp (proftpd), serwera samba (udziały sieciowe), klienta torrenta oraz serwera VNC. I z tych zadań wywiązuje się naprawdę OK!

Creative Tactic3D Sigma – recenzja

Every video game enthusiast will tell you that in order to attain complete game immersion, having a decent headset is essential. Take FPSs for instance: knowing exactly where a particular sound is coming from, and it’s exact distance often means the difference between either blowing somebody’s brains out, or having your own splattered all over a concrete wall. In the same vein, having a reliable, adjustable, integrated microphone in order to communicate with your team is a must these days.

The above reasons are only two of many, behind my decision to finally get a headset. I was able to compare it with some other headsets I was using over the last year or so, mostly at the office for voice comms on Skype/TS and also for some occasional gaming. The reason why I chose the Tactic3D Sigma by Creative is that it looked okay on paper (technical specs) and received pretty positive notes from computer hardware sites that tested and reviewed it.

Here are some of the tech specs:

The additional pro features for me were:

  • The fact that you can plug the headset in using either two standard mini-jacks (for speakers and microphone) or using a USB connector delivered with the product, which enables you to use advanced sound effects provided by THX, (more on that later)
  • It features a detachable an flexible microphone with noise cancellation condenser
  • The cable has an integrated volume and mute control

I was especially looking forward to the USB connectivity since my PC rig is connected to a stereo amplifier and I wasn’t looking forward to messing around with the cables any more than I had to. All I wanted was to be able to plug it in and play. This is where the USB connector/adapter comes in really handy and enables you to connect the headset to the PC digitally via USB (the headset is also Mac ready). This is one of the main features most heavily marketed by Creative for their latest line of gaming headphones. THX TruStudio Pro Dual Mode™ – as it’s called – does not only make it possible to use USB connection but also comes with a set of interesting sound tools branded by the THX. The additional downloadable application (being part of the driver package you also have to download off Creative website) let’s you customize your audio experience with a set of advanced sound tools. You get an equalizer, crystalizer, bass and surround boost and a few other functions Creative and THX boast about in their website and marketing materials. You can choose some pre-configured settings or create your own profiles for all those different games and other activities you will be using the headset for.

Some of the THX-provided tools are pretty convenient (like the equalizer, or the Surround effect in THX TruStudio Pro that I tend to use while playing – which has had quite a positive effect!), but I have to stres it that some of them are not really doing their job, like the totally useless Voice FX function – letting you change the pitch of your voice in real time – which could as well not have been included in the package (unless you are 10 and love useless gadgets like this one…).

From a more practical angle, the Tactic3D Sigma headset is a pretty very well crafted piece of gaming equipment in a really affordable price (~50EUR). It has 50mm neodymium drivers that deliver pretty datailed (for a gaming headset, of course), juicy and powerful sound. The handband core is made of steel (not plastic) and ensures higher durability and fitting precision while the detachable microphone is attached to an end of a flexible cord allowing you to adjust its position near your mouth. And the accompanying software is something that you generally want to use and adjust the way the headphones sound to your liking. It is also pretty comfortable and separates you from the external sound sources just the right way.

The only cons I can point out are really marginal. The sponge tip on the mic tends to fall off every 15 seconds (I eventually took it off completely). The VoiceFX module of THX TruStudio Pro is somewhat useless and does not have a practical application, as least not for gaming, and this is a gaming headset right? Fans of low frequencies and powerful bass could also complain about the lack of a real bass „kick” here, but let’s not forget we are talking about a gaming headset here, balanced for playing game sounds and broadcasting our voice to other people. This is – by all and any means – not a regular headphone set designed for listening to music or for being used by DJ mixing music and cannot be viewed like one.

All things considered, the Tactic3D Sigma headset is a nice piece of equipment well worth the money, and I can recommend it to anyone who expects good quality and does not want or have to reach for the high-end gaming gear. This is just what a gamer should have, or even a bit more than something we could call standard gear quality.

[easyreview title=”REVIEW SCORE” cat1title=”Material quality” cat1detail=”Durable plastic, steel headband core, 2m long ribbon cable that tends to twist on occasions.” cat1rating=”7.5″ cat2title=”Sound quality” cat2detail=”Just where it should be for a gaming headset; Solid, good standard with good sound positioning in 3D.” cat2rating=”7.5″ cat3title=”Ease of use” cat3detail=”Comfortable, not too heavy, connectable via USB and mini-jacks.” cat3rating=”8″ cat4title=”Quality vs Price” cat4detail=”Very well worth money spent on them. (50EUR or even less)” cat4rating=”9″ summary=”Seriously good choice for those who don’t need high-end or can’t afford it.”]

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén