Minionej niedzieli Kasia chciała iść do jakiejś kafejki na ciacho z kremem. Coś mi do głowy strzeliło i zadecydowałem, ze zamiast maszerować do cukierni sam pójdę do osiedlowego marketu po składniki i upiekę  dla niej ciasto. Padło na kremówkę. Przepis – autorstwa p. Ireny sikory – znalazłem w sieci na stronie Wielkie Żarcie. Wszelkie modyfikacje i rozszerzenia w porównaniu do oryginału wyszły w trakcie pieczenia. A kilka hintów dostałem przez od Maliny. Tak więc Heniu, zgodnie z prośbą, publikuję przepis :-)

Składniki na ciasto:

2 szklanki mąki pszennej (np. Szymanowskiej)
kostka margaryny (lub masła – hint od Maliny)
1/2 szklanki gęstej wiejskiej śmietany (ewentualnie kremówki 36% – od śmietany zależy kruchość ciasta, ważne aby śmietana nie była zbyt wodnista)

Składniki na masę:

3/4 l mleka 3,2%
1/4 kostki masła – 50g
1 szklanka cukru
duży cukier waniliowy (może być także ten o szumnej nazwie „teraz 2x mocniejszy”)
1 budyń waniliowy
2 łyżki mąki pszennej
1 łyżka mąki ziemniaczanej
2 całe jajka

Najpierw przygotujemy dwa placki, które następnie trzeba będzie przełożyć masą kremową. Nie ma sensu rozpoczynać szykowania masy, zanim pierwszy placek nie trafi do piekarnika.

Składniki na ciasto posiekać na stolnicy, zagnieść i schłodzić w lodówce przez około 20-30 minut. Schłodzone ciasto trzeba podzielić na 2 równe części i rozwałkować na blaszki 25x40cm bądź mniejsze, jeśli chcecie grubsze ciasto i wyższą warstwę kremu ;) Placki oczywiście muszą być identycznych rozmiarów. Pod ciasto – na blachę – można ku wygodzie położyć papier do pieczenia. Wtedy ciasto na pewno nam nie przywrze do blachy. Przed włożeniem do piekarnika ciasto trzeba jeszcze dość gęsto nakłuć (np. widelcem). Tak przygotowane placki pieczemy w temperaturze 200 stopni przez minimum 20 minut. Po tych 20 minutach warto sprawdzić czy ciasto już wystarczająco się podpiekło. W moim przypadku ciasto piekło się prawie 30 minut (każdy placek).

Jeśli pierwszy placek wstawiliście właśnie do piekarnika, możecie zająć się przygotowaniem kremu. Krem robi się w dwóch krokach. Najpierw do garnka wlewacie 0.5l mleka 3,2% oraz dodajecie 50g masła, cukier i cukier waniliowy. Wszytko wkładacie do gara już na początku i odpalacie kuchenkę. Tymczasem w średniej miseczce rozmiksowujecie pozostałą szklankę mleka, 2 jajka, budyń waniliowy oraz mąkę pszenną i ziemniaczaną. Miskujecie ok. dwie minuty  upewniając się, że nie ma żadnych grudek.

Wracacie teraz do kuchenki, gdzie gotuje się pozostała część składników na krem – zawartość garnka trzeba doprowadzić do zagotowania, regularnie mieszając ją drewnianą łyżką czy czymś w podobie. Gdy mleko z cukrami i masłem będzie się już gotować, dolewacie do garnka pozostałą, rozmiksowaną część składników na krem. Ogień pod garnkiem ustawiacie na najsłabszy. Od teraz zawartość garnka należy nieustannie mieszać, dbając o to, by już na początku nie pojawiły się grudki. Masa zacznie z czasem (po ok. 2 minutach) gęstnieć. Mieszajcie dalej, aż zgęstniała masa zacznie sama bulgotać na wolnym ogniu.

Pierwszy placek powinien dojść do siebie w okolicach zakończenia gotowania masy kremowej. Upieczone ciasto bardzo ostrożnie (jest mega-kruche!!!) zdejmujecie z blachy i drugi placek wstawiacie do piekarnika na kolejne 20-30 minut. Gorącą jeszcze masę kremową wyjmujecie stopniowo (duża drewniana łycha będzie do tego w sam raz) na upieczony placek, rozsmarowując ją uważnie (by nie połamać ciasta) po placku na równą warstwę. Gdy drugi placek już się upiecze, nakrywacie nim masę rozsmarowaną po spodnim placku. Trzeba to zrobić bardzo ostrożnie z racji kruchości ciasta. Gotową kremówką posypujecie z wierzchu cukrem pudrem i odstawiacie do ostygnięcia. Chłodna kremówka smakuje 100x lepiej niż ciepła!

Smacznego!